Jakiś czas temu nadarzyła się okazja i tak oto nasze gospodarstwo agroturystyczne dorobiło się 6 pszczelich rodzin.
Pszczółki wcześniej mieszkały w mieście więc są bardzo spokojne, obyte z ludźmi i żądlą naprawdę w ostateczności :)
Pogoda im najwyraźniej sprzyja bo cały czas są w nastroju do rojenia się (czyli inaczej: zakładania nowych rodzin). Z tego powodu mamy mnóstwo roboty z łapaniem uciekających rojów. Przy okazji udało nam się zasiedlić jeden pusty ul.
Z niecierpliwością czekamy aż skończy im się nastrój na rojenie i zaczną na dobre produkować miód bo kwiatów w tym roku jest mnóstwo (właśnie przepięknie kwitną łubiny i czerwona koniczyna - w tym roku wybujała na ponad pół metra, pojawiły się też już maki i chabry)
Warto również wspomnieć, że pszczółki poradziły sobie dzielnie z całym naszym przydomowym sadem i w przeciwieństwie do gospodarstw, w których okolicy nie ma już pszczół, my oczekujemy wysypu owoców. Zresztą pogoda też sprzyja - w ogródku mamy już mnóstwo słodziutkich truskawek.
wstecz
Stronę odwiedziło:
64054
osób
od 20.09.2006